Gyöngyös
 


Od kilku lat nasz szkoła utrzymuje kontakt z węgierską szkołą o podobnym profilu kształcenia. Szkoła ta mieście się w 40 tysięcznym Gyöngyös położonym w pónocnych Węgrzech u stóp góry Sárhegy, na zachód od gór Mátra.
Miasto to, zamieszkałe w średniowieczu przez Hunów i Awarów uzyskało prawa miejskie w 1334 r.
Do najciekawszych zabytków można zaliczyć: Pałac Esterhazych, Kolegium i kościół franciszkanów, muzeum a także kolejkę wąskotorową.

Owocem współpracy ze szkołą z Gyöngyös są wzajemne wizyty nauczycieli i uczniów naszych szkół.
Oto kilka relacji naszych uczniów z jednej z takich wizyt:

  • ...o szkole:
    • Szkoła ta różni się od naszego 'Elektryka' głównie nowo zakupionymi maszynami oraz obyczajami, jakie w niej panują. Ale poza tym nie odkryłem większych różnic.
    • W tamtejszej szkole duże wrażenie wywarł na mnie nowoczesny sprzęt oraz wyposażenie sal zawodowych (tokarki, wiertarki i różnego rodzaju obrabiarki). Każda maszyna sterowana była komputerowo i pracowała z bardzo dużą precyzją. NIe mażna pominąć faktu, że do temtejszej szkoły uczęszczają też dziewczyny, które także przyciągnęły moją uwagę.
    • Zaimponowało mi techniczne wyposażenie tej szkoły. Uczniowie uczący się ekonomi mają możliwoąć przeprowadzania symulacji prowadzenia firmy. Dzielą się na poszczególne działy firmy: księgowość, marketing, zarządzanie itp. Wszystkie działy połączone są w sieć, posiadają własną linię telefoniczną, faksy, kserokopiarki, a nawet ekspres do kawy.
  • ...o Budapeszcie:
    • Miasto to składa się chyba jedynie z malowniczych zamków i dwupiętrowych budynków, które są przez władze ciągle odnawiane. Nie ma tutaj wysokich drapaczy chmur, dzięki czemu istnieje tu niepowtarzalny klimat.
    • Budapeszt to przepiękne miasto, w którym znajdują się liczne atrakcje turystyczne. Od licznych kościołów, muzeów, pięknych widoków po zachowaną dłoń św. Stefana.
    • Miasto bardzo piękne, pełne zabytków. Budapeszt położony nad Dunajem tworzą dwa miasta, Buda i Peszt. Najbardziej podobała mi się Buda, znajdował się tam przepiękny kościół, w którym koronowani byli węgierscy królowie, kościół pełen przepychu. W Peszcie znajduje się tu bazylika św. Stefana, największa na Węgrzech.
  • ...o ludziach:
    • Ludzie byli mili i grzeczni niemal do przesady. Zdaje się, że policja nie jest tam potrzebna i chyba dlatego jej nie widzieliśmy. Na ulicach nie było jednego papierka.
    • Węgrzy byli dla nas bardzo mili. Pewnego wieczoru o godz. 21:00 mnisi zgodzili się pokazać nam klasztor, chociaż był on już dawno zamknięty. Szególnie miła była dla nas nasza tłumaczka - pani Agi. Inną cechą charakterystyczną dla Węgrów jest zdyscyplinowanie. Na Węgrzech wszyscy trzymają się przepisów.
    • Są bardzo mili dla obcokrajowców. Nigdy nie odmawiali pomocy, uśmiechem reagowali na język polski. Gdy zakonnicy z klasztoru franciszkańskiego dowiedzieli się, że jesteśmy z Polski, otworzyli klasztor i oprowadzili nas po nim późnym wieczorem.
  • ...o uczniach:
    • Uczniowie tamtejszej szkoły nie różnili się chyba niczym od nas. My, uczniowie chyba wszędzie jesteśmy tacy sami.
    • Nie zauważyłem szczególnych różnic poniędzy uczniami tamtejszej szkoły,a uczniami Elektryka. Widziałem tam jedynie więcej uczennic.
    • Bardzo zdyscyplinowani, można się było łatwo porozumieć w języku angielskim.
  • ...Gyöngyös:
    • Jest to piękne miasto położone wśród malowniczych gór porośniętych lasami świerkowymi i polami winorośli. Gyongyos jest rajem dla turystów znajduje się tam kilka kościołów, klasztor franciszkański, dwie synagogi, parki, stylowe kamienice i wiele pomników. Centralnym miejscem tego miasta jest rynek z czterema fontannami, na którym w każdą sobotę i niedziele odbywają się koncerty i festyny. Gromadzą one mieszkańców Gyongyos na wspólnej zabawie.
    • Śliczne, niezwykle malownicze miasto u podnóża gór. Jest w nim dużo kościołów, wspaniały deptak, pomniki i fontanny. Miasto bardzo czyste. Warte zobaczenia.
    • Gyongyos to niezwykle spokojne miasteczko. Nie słyszałem tam żadnych krzyków i awantur, nie widziałem żadnych bójek i grand.
  • ...o fabryce Boscha:
    • Bardzo nowoczesna. Bazuje na taniej sile roboczej miejscowej ludności. Zapewnia ona prace wszystkim nowym absolwentom miejscowej szkoły i w ciągu najbliższych lat planuje podwoić zatrudnienie. Bardzo mi się podobała i zrobiła na mnie wielkie wrażenie.
    • Fabryka Boscha wywarła na mnie duże wrażenie, ponieważ nigdy nie byłem w takim miejscu. Miałem okazję zobaczyć produkcję desek rozdzielczych od samego początku, od najdrobniejszych elementów.
    • W fabryce tej uczniowie ze szkoły mogą dostać bez problemu pracę. Zakład ten rozwija się i rocznie może stworzyć 60 miejsc pracy dla absolwentów.
  • ...o potrawach:
    • Węgierskie potrawy są bardzo ostre, ale smaczne. Nie je się tam ziemniaków. Na ich miejsce pojawia się duża ilość chleba, który przypomina trochę nasze bułki. Ogólnie ostro, z chlebem i winem (np. tokajem).
    • Degustacja potraw węgierskiej kuchni była jedną z najprzyjemniejszych części wycieczki. Najbardziej smakowała mi zupa gulaszowa. Smak tej pysznej potrawy podkreślała lampka czerwonego wina o nazwie "bycza krew".